Gdy sąsiad zza miedzy stawia dom w technologii szkieletowej, a znajomi z internetu zachwycają się kolejnymi “kanadyjczykami” i „nowoczesnymi stodołami”, statystyki mówią co innego: w Polsce niemal 98 na 100 nowych domów jednorodzinnych wciąż powstaje w tradycyjnym murze z bloczków. Dlaczego tak jest, ile w 2026 roku trzeba realnie zapłacić za budowę domu murowanego i co najbardziej windowało ceny w ostatnich miesiącach? Odpowiadamy w oparciu o aktualne dane rynkowe.
Menu
ToggleZacznijmy od liczb, bo w dyskusji “mur czy drewno” emocje potrafią przesłonić fakty. Polska od dekad jest krajem budownictwa murowanego – i najnowsze dane GUS nie pozostawiają wątpliwości, że trend ten w 2026 roku nie tylko się utrzymuje, ale wręcz się umacnia!
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego dominującą technologią w polskim budownictwie mieszkaniowym pozostaje konstrukcja tradycyjna udoskonalona (mur z betonu komórkowego, silikatów, ceramiki poryzowanej), która odpowiada za ok. 98% wszystkich nowo oddawanych budynków mieszkalnych. Budownictwo drewniane i szkieletowe – mimo rosnącej medialnej popularności – to w skali kraju wciąż statystyczny margines rzędu 1-2% ogółu inwestycji, licząc zarówno domy szkieletowe budowane tradycyjnie, jak i technologie prefabrykowane szkieletowe i modułowe.
W praktyce oznacza to, że na każde niemal sto stawianych w Polsce domów jednorodzinnych, jeden lub dwa powstają w konstrukcji drewnianej – reszta to bloczki. To zestawienie od lat pozostaje zaskakująco stabilne, mimo rosnącej oferty gotowych domów prefabrykowanych i mimo tego, że budownictwo drewniane pozwala realizować inwestycję szybciej niż tradycyjna metoda murowana.
Fakty:
Ten kontrast – bliski 100% udziału muru w Polsce wobec kilkudziesięciu procent na zachodzie i północy Europy – nie jest przypadkowy. Wynika z połączenia czynników klimatycznych, kulturowych, ekonomicznych i praktycznych, o których piszemy w dalszej części raportu.
Co ciekawe, dane rynkowe z 2026 roku pokazują też drugi, ważny trend: różnica w cenie między domem murowanym budowanym tradycyjnie a gotowym domem prefabrykowanym systematycznie się zaciera. Po wzroście kosztów budowy tradycyjnej w II kwartale 2026 roku, według analiz rynkowych, dom gotowy (w wybranych technologiach modułowych) wypada obecnie momentami nawet nieznacznie korzystniej cenowo. To jednak nie zmienia twardych statystyk udziału w rynku – Polacy w zdecydowanej większości wciąż zamawiają mur, nawet jeśli koszt przestaje być jedynym argumentem za tym wyborem.
Ceny budowy domów jednorodzinnych rosną w 2026 roku szybciej, niż jeszcze rok temu prognozowano. Po kilku relatywnie spokojnych kwartałach, w których stawki podnosiły się o 0,3-0,7% kwartalnie, w drugim kwartale 2026 roku rynek odnotował wyraźne przyspieszenie.
Dane pokazują, że początek 2026 roku (I kwartał) ustabilizował średnią stawkę budowy domu murowanego metodą zleconą, do stanu deweloperskiego, na poziomie ok. 5 800 zł/m² netto. W II kwartale 2026 roku koszt ten wzrósł o ok. 3,5% kwartał do kwartału (i o 5,4% rok do roku), zbliżając się do granicy ok. 6 000 zł/m² netto. Oznacza to, że okres względnej stabilizacji cen budowy, trwający przez większość 2025 roku, zakończył się szybciej, niż zakładano jeszcze na przełomie roku.
| Okres 2026 | Śr. koszt netto / m²* | Zmiana kw./kw. | Komentarz rynkowy |
| I kwartał | ok. 5 800 zł/m² | +0,6% | Kontynuacja stabilizacji z 2025 r. |
| II kwartał | ok. 6 000 zł/m² | +3,5% | Wyraźne przyspieszenie wzrostu cen materiałów i robocizny |
| Rok do roku (II kw. 2026 vs II kw. 2025) | – | +5,4% | Szybszy wzrost niż w poprzednich kwartałach 2025 r. |
*Stan deweloperski, dom murowany, metoda zlecona generalnemu wykonawcy, uśrednione dane dla Polski (bez Warszawy).
Warto pamiętać, że stawki regionalne potrafią się różnić nawet o kilkanaście procent. Najdroższym regionem w Polsce (pomijając Warszawę) pozostaje – co ciekawe – województwo zachodniopomorskie, gdzie koszt budowy dochodzi do ok. 6,3 tys. zł/m². Województwo mazowieckie (bez Warszawy) plasuje się również powyżej średniej krajowej, natomiast najtaniej buduje się we wschodniej i południowowschodniej Polsce, np. w woj. lubelskim.
Poniższa tabela pokazuje orientacyjny koszt budowy domu murowanego do stanu deweloperskiego, metodą zleconą generalnemu wykonawcy, dla trzech najpopularniejszych wśród inwestorów indywidualnych metraży. Widełki uwzględniają zróżnicowanie regionalne, standard materiałów oraz złożoność bryły budynku.
| Metraż domu | Koszt netto (stan deweloperski)* | Uwagi |
| 70 m² | ok. 420 000 – 520 000 zł | Popularny metraż dla domów kompaktowych i prefabrykowanych do 70 m² – mieści się też w limicie zgłoszenia bez pozwolenia na budowę dla zabudowy jednorodzinnej wolnostojącej. |
| 100 m² | ok. 570 000 – 630 000 zł | Najczęściej wybierany metraż dla rodzin 3-4 osobowych – dobry stosunek powierzchni użytkowej do kosztów ogrzewania i utrzymania. |
| 120 m² | ok. 670 000 – 810 000 zł | Bryła z poddaszem użytkowym lub piętrem, częściej z rozbudowanym programem funkcjonalnym (gabinet, dodatkowa łazienka). |
*Ceny netto, budowa zlecona generalnemu wykonawcy, technologia murowana, bez działki, przyłączy, projektu i kosztów wykończenia “pod klucz”. Szacunki własne na podstawie stawek Sekocenbud za I-II kw. 2026 oraz zestawień rynkowych. Rzeczywisty koszt zależy od regionu, standardu i bryły budynku.
Dla porównania: koszt wykończenia domu “pod klucz” potrafi zwiększyć powyższe kwoty nawet o 30-40% względem stanu deweloperskiego, w zależności od standardu materiałów wykończeniowych, armatury i wyposażenia instalacji (pompa ciepła, rekuperacja, fotowoltaika).
przygotowane przez naszych architektów i inżynierów
jeśli masz już wybrany projekt domu, zrealizujemy go zgodnie z dokumentacją
indywidualnie dopasowane do działki, budżetu i stylu życia Klienta
Wiemy, że każdy Inwestor ma indywidualne potrzeby i oczekiwania.
Dlatego zawsze oferujemy elastyczne podejście.
Dzięki temu możesz wybrać rozwiązanie idealne dla siebie, a my zadbamy o profesjonalną realizację.
Widełki cenowe w powyższych tabelach są celowo szerokie – bo na finalny koszt budowy domu murowanego wpływa jednocześnie kilka niezależnych zmiennych. Poniżej najważniejsze z nich.
Im prostsza bryła (rzut zbliżony do kwadratu lub prostokąta, minimalna liczba naroży, wykuszy i załamań), tym niższy koszt budowy w przeliczeniu na metr kwadratowy. Skomplikowana architektura, wielospadowe dachy, liczne lukarny czy duże przeszklenia mogą podnieść koszt nawet o kilkanaście-kilkadziesiąt procent względem prostej, ekonomicznej bryły o tej samej powierzchni użytkowej.
Wybór materiału konstrukcyjnego to jedna z pierwszych i najważniejszych decyzji inwestora. Beton komórkowy (popularny “gazobeton”, np. Ytong czy Solbet) to zazwyczaj rozwiązanie tańsze w zakupie i szybsze w murowaniu dzięki dużym formatom bloczków. Ceramika poryzowana (np. Porotherm) jest droższa, ale ceniona za wyższą akumulacyjność cieplną, dobrą izolacyjność akustyczną i renomę “tradycyjnej cegły”. Silikaty z kolei wybierane są tam, gdzie liczy się wysoka izolacyjność akustyczna między pomieszczeniami – kosztem wyższej wagi konstrukcji i wyższej ceny.
Budowa “systemem gospodarczym” (inwestor samodzielnie koordynuje kolejne ekipy branżowe) potrafi obniżyć koszt inwestycji nawet o kilkanaście procent względem budowy zleconej jednemu generalnemu wykonawcy – ale wymaga od inwestora dużo więcej czasu, wiedzy technicznej i odporności na koordynację wielu podwykonawców. Budowa z generalnym wykonawcą takim jak GOLWEST oznacza wyższą cenę wyjściową, ale też jeden podmiot odpowiedzialny za harmonogram, jakość wykonania i gwarancję na całość inwestycji – co dla wielu inwestorów, zwłaszcza tych bez doświadczenia budowlanego, jest decydującym argumentem. Dodatkowo GOLWEST ma w ręce ważny atut tylko własne ekipy budowlane!
Różnica pomiędzy stanem surowym otwartym, zamkniętym, deweloperskim a wykończeniem “pod klucz” w standardzie podstawowym i premium to w praktyce różne budżety, nawet dwu lub trzykrotnie wyższe niż sama “skorupa” budynku. Materiały wykończeniowe – podłogi, płytki, armatura łazienkowa, stolarka drzwiowa, biały montaż – mają największy wpływ na ostateczny, subiektywny odbiór jakości domu, a jednocześnie oferują inwestorowi najwięcej pola do świadomego zarządzania budżetem. GOLWEST oddaje inwestorowi perfekcyjnie wykonany dom w stanie deweloperskim, w którym można dokonywać robót wnętrzarskich.
Koszt fundamentów i stanu zerowego zależy silnie od nośności gruntu, poziomu wód gruntowych oraz ukształtowania działki – trudne warunki gruntowe (np. grunty słabonośne, wysoki poziom wód) mogą wymagać droższych rozwiązań fundamentowych (np. ław fundamentowych wzmocnionych lub płyty fundamentowej zamiast tradycyjnych ław). Do tego dochodzi regionalne zróżnicowanie stawek robocizny i materiałów – jak pokazaliśmy wyżej, różnica między województwami w 2026 roku sięga kilkunastu procent, a rejon Warszawy, Wrocławia i Dolnego Śląska należy do droższych na mapie Polski. Tutaj atut własnych ekip budowlanych daje firmie GOLWEST możliwość zaproponowania inwestorowi konkurencyjnej ceny na budowę domu murowanego.
Statystyki GUS pokazujące niemal 98procentową dominację muru nie biorą się znikąd. To efekt nakładania się na siebie kilku silnych, głęboko zakorzenionych czynników – częściowo racjonalnych, częściowo kulturowych.
W polskiej kulturze budowlanej dom jednorodzinny wciąż bardzo często traktowany jest jako inwestycja życia, budowana raz, z myślą o dzieciach i wnukach, a nie jako produkt konsumpcyjny do wymiany za 20-30 lat. To dziedzictwo pokoleń, które budowały domy własnymi rękami, ekonomicznie i z materiałów uznawanych za “solidne” – czyli cegły, pustaka, betonu. Drewno w tej narracji bywa wciąż kojarzone raczej z domkiem letniskowym, altaną czy budynkiem gospodarczym niż z głównym miejscem zamieszkania rodziny na dekady.
Mur w powszechnym odbiorze kojarzy się z odpornością na wilgoć, szkodniki, pożar i upływ czasu – niezależnie od tego, że nowoczesne technologie drewniane (odpowiednio zaimpregnowane i zabezpieczone) radzą sobie z tymi zagrożeniami równie dobrze. To jednak percepcja, a nie tylko twarde dane techniczne, kształtuje decyzje inwestorów – a w Polsce percepcja muru jako materiału “pewnego” i “bezpiecznego” pozostaje bardzo silna, szczególnie w pokoleniu 35+, które odpowiada za większość decyzji budowlanych.
To argument bardzo praktyczny, a często niedoceniany. Skoro 98% domów w Polsce powstaje w technologii murowanej, to właśnie w tym segmencie rynku działa zdecydowana większość ekip murarskich, dekarskich i wykończeniowych. Ale znalezienie doświadczonego, sprawdzonego wykonawcy budowy murowanej jest i tak dość trudne. Na szczęście GOLWEST ma kilkanaście ekip „zaprawionych w boju”, a co więcej dostępnych od ręki bez kłopotliwego czekania. Małe „rodzinne” ekipy łatwiej znaleźć, ale to rozwiązanie bardziej ryzykowne. Zaznaczmy zarazem, że znalezienie dobrej ekipy specjalizującej się w konstrukcjach drewnianych jest dużym problemem. Mniejsza dostępność specjalistów od budownictwa drewnianego przekłada się też czasem na wyższe ceny robocizny w tym segmencie, co dodatkowo zaciera przewagę kosztową drewna. I ponownie należy tutaj wspomnieć o firmie GOLWEST, która sama produkuje domy drewniane szkieletowe prefabrykowane i ma własne ekipy montażowe z kilkunastoletnim doświadczeniem.
Dom murowany w Polsce sprzedaje się łatwiej i szybciej niż dom drewniany – to efekt tej samej dominacji rynkowej. Banki hipoteczne, rzeczoznawcy majątkowi i sami kupujący na rynku wtórnym są przyzwyczajeni do wyceny i finansowania nieruchomości murowanych. Domy drewniane bywają postrzegane jako bardziej niszowe, co może przekładać się na dłuższy czas sprzedaży, ostrożniejsze podejście banków przy wycenie zabezpieczenia kredytu oraz mniejszą pulę potencjalnych nabywców. Dla inwestora, który traktuje budowę domu nie tylko jako miejsce do życia, ale też jako aktywo o określonej wartości rynkowej, to istotny argument przemawiający na korzyść muru.
Odpowiedź na pytanie postawione w tytule tego raportu jest złożona, ale spójna. Polacy wybierają domy murowane nie dlatego, że nie znają alternatyw – świadomość technologii drewnianych i szkieletowych systematycznie rośnie, a różnica w cenie między dobrze zaprojektowanym domem murowanym a gotowym domem prefabrykowanym w 2026 roku bywa już niewielka. Wybierają mur, bo pozostaje on w polskich realiach wyborem sprawdzonym: łatwiej dostępnym wykonawczo, silnie zakorzenionym kulturowo jako “dom na pokolenia“, postrzeganym jako bezpieczniejszy i trwalszy, a przy tym lepiej płynnym na rynku wtórnym.
Z perspektywy inwestora planującego budowę w 2026 roku kluczowe jest jednak nie samo pytanie “mur czy drewno“, ale świadome zaplanowanie budżetu – ze szczególnym uwzględnieniem przyspieszającej w II kwartale 2026 roku dynamiki cen materiałów i robocizny. Rzetelny kosztorys, sprawdzony generalny wykonawca i realistyczny bufor finansowy na nieprzewidziane wydatki pozostają dziś równie ważne, jak wybór samej technologii budowy.